http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland    Kontakt            Użytkownicy: 42 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 04:02
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Zycie na badbeacie!

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Self-esteem
  Ciejas, Sep 01 2011

Siema, od poprzedniego wpisu troche czasu juz minelo, bowiem niespelna 2 lata :D


Nie pisalem tak dlugo, gdyz nie mialem po prostu takiej potrzeby. I myslalem ze nie bede mial jej juz wogole, bo co to moze mi dac? Jednakze w moim zyciu, nie tylko pokerowym, wiele sie zmienilo, wiekszosc niestety na gorsze, a ja mialem to gdzies przez dluuugie miesiace a nawet lata. Czuje w srodku, ze musze wylac moje zale na papier, wrzucic do publiki jako nazwijmy to 'spowiedz' i zobaczyc jakie skutki ona przyniesie.
Sprobuje, przeciez niz nie trace?


Teraz, po tym jakze dlugim czasie poczulemsilna wewnetrzna potrzebe zmiany, poniewaz czuje ze moja 'kariera' nie zmierza w dobrym kierunku, ze czegos mi brakuje.

Brakuje mi checi na wszystko - na rozwoj pokerowy, na rozgrywanie zalozonych ilosci handow miesiecznie (nie, 15k miesiecznie przy srednio-fajnm winracie mnie nie zadowala).
Moje ego rowniez domaga sie czegos wiecej niz bycia rakeback prosem - w koncu nl400 gram juz prawie 2 lata i poza nieudanymi shotami po EMOPie wyzej stoje w miejscu.

Poczatek tych wszystkich moich powaznych refleksji mial miejsce na zlocie TLPoker, gdzie zewszad slyszalem jak chlopaki gadaja ile to rak nie graja (taki ef robi moj miesiac w 2-3 dni), co ogladaja, kto ich uczy, itp itd.

Oczywiscie, jak na totalnego samouka bez zadnych filmikow ani ksiazek nie jest ze mna az tak zle, bo nie musze schodzic ze stawek, ale chce byc najlepszy w tym co robie i co robic lubie, a zeby byc najlepszym trzeba robic cos poza tym, co ja robie. Jak nie mam pociagu do filmikow i ksiazek ok - mozna to przelozyc na bycie murzynem i wiecej analiz wlasnej bazy.
I ten drugi aspekt chcialbym wprowadzic w zycie bo boli mnie najbardziej.

Bo na dzien dzisijeszy np, jak zagram 15k kazdego kolejnego miesaca (co mialo ostatnio miejsce), to z rb, ktorego dostane, dodatkowo na rb-zlodziejskim ongame, starcza ledwo na zycie. A grajac nl400 i zarabiajac ledwo na zycie to juz jest cos nie tak. Smiem twierdzic, ze grinderzy nl50, nawet z TLP, moga miec wiecej rb niz ja, 'wielki' grinder nl400.
A jak przychodzi downswing, to roll topnieje i rb nawet nie ma jak zalatac wyzartej badbetami dziury, przez co wspomnieniany wczesniej awans na jakies 5/10 nie ma prawa bytu.

Ok, to na tyle przynudzan odnosnie tego co siedzialo mi gleboko w glowie i dlugo nie chcialo z niej wyjsc. I co dalej?
Dalej planem jest wyrobienie min. 25k hands do 19tego wrzesnia. Owszem, malo ambitnie, ale nie chce sie od razu zniechecac murzynieniem na 2 etaty, chce wiedziec ze moge zaczac od malego progu.
Deadlinem jest 19ty, gdyz potem jedziemy w 14 osob na trip Estrellas Ibiza - EMOP Barcelona, wiec czasu (i checi) na gre moze nie byc wiele.

O ile na EMOP pakiet zostal tradycyjnie latwo wygrany, o tyle na Estrellas jeszcze nie - jak nie uda sie online sprobujemy satke naziemna live na miejscu.
Od razu powiem, ze zdecydowalem, ze jest to ostatni moj trip w tym roku, bo zrezygnowany brakiem sukcesow, sporymi wydatkami i brakiem regularnosci w grze po prostu jest to ev-.

Chyba tyle, jak na mnie, czlowieka co nie ma mega duzo nigdy do powiedzenia rzeczowego to i tak sporo wypocilem.
Pisalem to bardziej dla siebie, aczkolwiek jak ktos doczytal do konca to dzieki za uwage :D

Pozdro





0 votes

Komentarze (31)


Zielona mila wprzod.
  Ciejas, Oct 31 2009

Witam.

Moj wrzesniowy wpis nie zwiastowal nic dobrego - 1/3 rolla wcielo, morale wcielo zas w calosci. Potrzeba bylo jakiejs zmiany, bo tracilem rolla w takim tempie, ze wogole wtedy mialem widmo bankructwa przed oczami. No i mowiac krotko - w pazdzierniku "cos" drgnelo, ale od poczatku...


USOP Krakow

DO KrK pojechalem z moją lubą pod szyldem USOP+weekend w Krakowie, ale za sprawa tego, ze szybko nie odpadlem jak mi sie wydawalo (morale byly takie jak w prologu tego wpisu) gralem do poznego wieczoru dnia finalowego wiec romantyczny weekend w tymze miescie bedzie musial na nas jeszcze poczekac Dzien 1A gralem caly czas na shrocie, dopoki nie zasadzilem suckouta Aj vs KK pf, potem wygrywane mniejsze poty, wygrana kareta z flopa na deepach i dzien konczylem jako dobry stack. Tenze stack utrzymywal sie w dniu drugim dosc dlugo, az przegralem sporego pota sprawdzajac KK JTs alliny pf. Stiltowany zrobilem dosc mierny blef, stracilem drugie tyle i jakos potem lece na 20tym miejscu A2s vs 98 pf na flopnietego strita ;]


USOP Wisla

Tutaj z kolei wybralem sie rowniez z moja luba, ponadto z Lubczynskim i Efem i ich dziewczetami do zajebistego apartamentu. Wyjazd na USOP polaczylismy z wycieczka w gory i zostalismy tam 5 dni lacznie. Byly spacery na miasto [glownie % byl motywacja zeby tam sie wybrac :D] byly balety w Golebiewskim, bylo ok ogolnie. USOP za to bez historii, uwalilem 2 coolery niezrzucalne imo i sie pozegnalem jakos na 4 levelu o ile mnie pamiec nie myli.


Poker ONLINE

No i na tym skupie moj wpis. Zaczne od tego, ze schrzanil mi sie laptop i chach nie chcac gralem na stacjonarnym gruchocie, w ktorym jest tylko PT2 i postanowilem zobaczyc co to bedzie. Skoro z HeM przy tylu statach nie szlo, nie mialem wiele do stracenia
Co postanowilem zmienic to to, zeby ograniczyc moja chora agresje preflop w aspekcie typu 3betowanych rak i 4bet bluffow i 5bet bluffow allin. I rece typu KQs, 67s ZAZWYCZAJ staram sie tylko callowac z pozycja i grac nimi po flopie, a rece typu K3s, 59s itp 3betowac. Te pierwsze maja bowiem szalenie duza moc na wielu flopach, a 3betujac i dostajac 4bet czesto nie umialem pokusic sie zrzucic i za czesto pushowalem. A dostajac 4bet na moj 3bet z tymi drugimi moze bez bolu zrzucic. Moze dosc dziwnie moze nie, kiedys nie myslalem jak mozna nie 3betowac KQs.

Jeszcze inna sprawa, ktora wydaje mi sie ciekawym tematem do dywagacji jest teza, ze przy multitablingu na 6max [gram 9 stolow] nie jest potrzebny ogrom statystyk typu %cbet flop, %cbet turn, check/raise flop, itp. Grajac duzo gier na raz dziesiatki statystyk moga tylko negatywnie nieraz wplynac na ocene sytuacji i range przeciwnika przez co nasza gra czesto bedzie robila sie zbytnio tricky. Ja przestalem grac mega tricky, malo kiedy zrobie 4bet bluff lub 5bet push bluff, a skupiam sie na tym co mam i na boardzie. To ze ma 90% cbet flop nie znaczy ze jak damy mu 3bet to akurat wtedy nie ma monstera. Ograniczajac statystyki do minimum - czytaj vpip/pfr/af mamy tylko konkrety ale za to to, co jest niezbedne do powierzchownej oceny gracza i stylu jakim grac preferuje. Brakuje mi tylko jeszcze moze %3beta do mojej badz co badz dalej agresywnej gry, wiec chcac nie chcac HeM powroci wkrotce do mych lask ale w okrojonej wersji statystyk

Skutek zmiany stylu? Owszem pozytywny. Na pewno wielka zasluga jest mega rush, nieraz zasadzalem ciekawe suckouty nie dostajac prawie zadnych w zamian. Suckout suckoutem, ale zmiana stylu napewno przyczynila sie do tego ze zanotowalem zysk rzedu ponad 10k z samej gry, wiec hot na pewno dal sporo do tego wyniku, ale nie byl jedynym czynnikiem na taki wynik wplywajacym. Teraz od 2 dni wrocilo do normy czeste przegrywanie, ale grajac agresywnie ale i jednoczesnie zachowawczo kiedy trzeba jestem optymista przed tym co bedzie. A co bedzie listopad pokaze. Czy to chwilowy run czy po prostu na dluzej zostane graczem ladnie wygrywajacym? Zobaczymy...

A na koniec staty i wykresik mojego jak dotad miesiaca zycia w karierze:







LISTOPAD

A co planuje na zblizajacy sie miesiac?
* Utrzymac winrate dodatni, ale juz taki "normalny-realny" rzedu 2-3bb/100 byloby git. Aczkolwiek podobnym jak teraz rowniez bym nie pogardzil :D
* Chcialbym rowniez poprobowac gier na NL400, nie mowie ze od razu sie zaadoptowac tam, ale kto wie
* Zagrac z 60k rozdan, bo malo czasu poswiecam grze ogolnie, zawsze tak bylo. Bo lubie czasem wyjsc na balety, na piwsko ze znajomymi czy na PESa z ziomkami, jak to bylo jeszcze przed tym jak istnial poker

Pozdro



0 votes

Komentarze (7)


Gorzkie zale aggrodonka
  Ciejas, Sep 18 2009

Witam

Powinienem w sumie zaczac jak kiedys zakladalem ze bede robil podsumowania regularne od podsumowania sierpnia, ale tego nie zrobie z uwagi ze zagralem wtedy smiesznie mala ilosc rak. 5k rak - ta liczba mowi sama za siebie i jest smieszna, ale wynik na hocie osiagnal granice przeszlo 2k E z gry na nl200. I tyle co do sierpnia, miesiac spedzony jak widac na relaxie, na detoxie od pokera.

Przejde teraz do wrzesnia, ktory juz moge nazwac czarnym miesiacem w karierze. Dlaczego? Po przegraniu 3 flipow o stacki zaczalem z ciekawosci liczyc flipy wygrane/przegrane o stack. I jaki efekt? Wygrane 1 - Przegrane 15 [!] Tak, 15 coinow przegralem wkladajac bi preflop. Przestalem liczyc w chwili gdy wygralem drugiego coina od poczatku eksperymentu.

Wykres:



Jak widac od czarnego X na wykresie bladz przestal lezec tylko po stronie wariancji, ale rowniez po mojej... Zdolowany tymi flipami przestalem grac A game, zaczalem grac bardziej tricky niz gralem, za
duzo blefow na chujowych flopach, za duzo calli 3betow... Po prostu chcialem cos zmienic, skoro ciagle przegrywalem, ale przekombinowalem, bo wariancja zdarza sie zawsze i zdarzac sie bedzie... Od 3 dni gram co najmniej 30/25, za bardzo doceniam rywali i wale blefy na ktore malo kiedys sie skladaja. No dolina emocjonalna u mnie. Wkopalem sie w jakies bagno w glebi umyslu i nie gram tego co chce. Wiem, ze robie zle, trudno mi jednak grac bardziej tight. Ide w strone bardziej aggro donka niz dobrego LAGa jakim chcialem grac. Duzo niby dala pewna kluczowa sesja z Lego, w ktorej uswiadomilem sobie pare istotnych rzeczy, ale jedno sobie cos uswiadomic i robic cos ku lepszemu a drugie uswiadomic sobie i olac... Im szybciej zaczne grac jak gralem kiedys, mniej tricky, wiecej ABC, tym lepiej dla mnie - dla mojej psychiki i bankrolla. pocieszajacym jest fakt, ze tym popierdolonym z lekka stylem zagralem tylko 5k rak, wiec to zadna ilosc. Ale wynik ev i tak mowi, ze powinienem przegrac wiecej, wiec chociaz tu mnie soft nie dobija. I zachowalem resztke rozwagi i zszedlem na nl100 sprawdzic jakie plony bede zbieral tym moim nowym donk stylem... Co moge dodac? Musze sie zebrac w sobie i sprobowac sie zamurowac jakis testowy okres, chcialbym grac z 20/16 jakis czas, ale bedzie dobrze jak zaczne od 24/20 jaki mi przynosil najwieksze profity zawsze...



NL200 jeszcze normalnym moim stylem, ktory jednak powoli ewoluowal
NL100 i NL50 agrro stylem

Jeszcze zeby wszyscy zrozumieli co mam na mysli mowiac aggro donk probka moich "umiejetnosci" z wczoraj haha:

http://www.tlpoker.pl/h/88733
http://www.tlpoker.pl/h/88734
http://www.tlpoker.pl/h/88735
http://www.tlpoker.pl/h/88736

Zenada, napisalem ten wpis zebym zobaczyl ze mi odjebalo i szybko naprawil co zle. Bo wiem ze moge...


A najblizsze plany? USOP Krakow, zapewne odpadne na badbeacie albo flipie jak 99% turniejow, ale sproboujemy, to dobry czas na odbudowanie sie otworzenie kolejnego rozdzialu pisanego w kolorowych juz, nie czarno-bialych, barawach. W sumie to tyle z tej poruszajacej na pewno wszystkich do lez historii :D

Pzdr



0 votes

Komentarze (6)




Następna strona


Łatwy VIP na portfelu skrill


Streamy pokerowe



Copyright © 2020. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker